¤ Bino Sologor i Denkmeier ¤
Obiecałem kiedyś recenzję nasadki dwuocznej jako, że miłośnicy astronomii mogą być zainteresowani tego rodzaju sprzętem (głównie tzw. wizualowcy). Nasadkę dwuoczną Soligora (www.soligor.com) nabyłem u Janusza P. a nasadkę Denkmeiera bezpośrednio u producenta (denkmeier.com). Jeśli ktoś nie miał okazji obserowania przez nasadkę dwuoczną to nie wie jaki komfort obserwacji daje możliwości wykorzystania naszej pary oczu zamiast tylko jednego.
Jednak muszę ostrzec, że nie każdy może mieć predyspozycje do patrzenia przez nasadkę o czym napisałem w podsumowaniu niniejszej recenzji.
Bino, czyli nasadka dwuoczna
Pierwsze wrażenia
Tak oto jak prezentują sie obie nasadki tak jak dostarcza je producent*. Następne zdjęcie prezentuje jak to wygląda po otwarciu opakowania, w którym dostarczany jest produkt. I jeszcze obie nasadki obok siebie:
* Płyta CD z Norah Jones nie jest w komplecie z żadną z nasadek a jest jedynie załączona aby mieć punkt odniesienia co do rozmiarów obu nasadek.
Czas na sprawdzenie wagi obu nasadek (pragnę w tym miejscu podzękować żonie za udostępnienie wagi kuchennej):
Teraz właściwa waga "gotowa do obserwacji" bo ta poprzednia jest lekko zafałszowana:
Okularki oczywiście nie były w komplecie (niestety). Muszę tutaj nadmienić, że te okularki Soligora ED 18mm to całkiem przyjemne szkiełka. Bardzo ładnie odsunieta źrenica wydaje sie być idealna do nasadki ale muszla oczna mogłaby być dłuższa bo okulary łapią boczne światło.
Nasadka jest dość ciężka i w poważny sposób wpływa na przesunięcie środka ciężkości tubusa teleskopu.
Dodatkowe akcesoria w walizce Denkmaiera:
- System do Newtona (pozwala na ostrzenie zarówno z małymi jak i dużymi powiekszeniami od 1,25x do 2,5x)
- System do refraktorka - takie samo działanie jak w Newtonie (powiększenia od 1,25x do 2,5x)
- Tzw. SR part, bez którego nie ma małych powiększeń (1,25x), który jest wkrecany w diagonal.
- Tzw. "nosek" w standardzie 2 cale, gdyby ktoś preferował ten standard (ja preferuję bo korzystam z diagonala w standardzie 2 cale).
Muszę równiez nadmienić, że z zewnątrz wykonanie nasadki Soligora nie odobiega prawie od wykonania nasadki Denkmeiera a w zupełności nie wskazuje na różnice w cenie obu nasadek. Co więcej w Soligorze w standardzie jest regulacja dla każdego oka, za co Denkmeier każe sobie nawet słono dopłacić (ale za to regulacja jest na helikalnym mechaniźmie). Wadą nasadki Soligora jest oczywiście przytrzymywanie włożonych okularków jedną śrubką a nie na przykład pierścieniem tak jak w lepszych diagonalach czy barlowach. Denk ma tutaj bardzo fajny mechanizm zaciskający okular po jego włożeniu do nasadki (podobny standard w mocowaniu okularów wykorzystuje także Takahashi ).












